wtorek, 9 lipca 2013

"Anioł Stróż" Nicholas Sparks

Dzisiejszy post zacznę od przedstawienia ostatnio przeczytanej przeze mnie książki a kolejne będą już raczej kosmetyczne :)
Tytułem wstępu zaznaczę, że od zawsze uwielbiam czytać książki. Jest to dla mnie najlepsza forma rozrywki, najlepszy sposób na odpoczynek. Moim książkowym niekwestionowanym numerem 1 jest seria o Harrym Potterze. Na początku nie byłam przekonana do niego i uważałam, że za dużo szumu wokół tego. Jednakże kiedy tylko sięgnęłam po książki zakochałam się w nich bez pamięci. Całą serię przeczytałam już po kilka, o ile nie kilkanaście razy. Do moich ulubionych książek mogę również zaliczyć serię o Ani z Zielonego Wzgórza. Czytając te książki odczuwam ich wspaniały klimat i niepowtarzalny charakter. A tak ogólnie rzecz biorąc rodzajem książek, które czytam najchętniej, są obyczajowe a także literatura kobieca.
Ostatnio przeczytałam książkę "Anioł Stróż" Nicholasa Sparks'a. Jestem nią na tyle oczarowana, że postanowiłam sięgnąć po jego inne pozycje. 



Oto krótki opis książki, który możemy znaleźć na jej odwrocie:

"Julie Barenson zostaje wdową w wieku dwudziestu pięciu lat. Wraz z listem pożegnalnym od męża, w którym Jim obiecuje jej, że będzie jej aniołem stróżem, otrzymuje nieoczekiwany prezent - niemieckiego doga, któremu nadaje imię Śpiewak. Mijają cztery samotne lata. Julie stopniowo dojrzewa do nowej miłości i zaczyna przyjmować zaproszenia na randki. O względy dziewczyny zabiega przystojny i pewny siebie Richard, zachowujący się jak prawdziwy dżentelmen, w którym Julie dostrzega pokrewną duszę - pomimo, że ukochany pies go nie akceptuje i odnosi się do niego z wrogością. Wielką przyjaźnią darzy natomiast nieśmiałego Mike'a - najlepszego przyjaciela zmarłego męża, który skrycie kocha się w Julie. W zachowaniu jednego z mężczyzn odkrywa coś niepokojącego i daje mu kosza. Opętany obsesyjną zazdrością mężczyzna, którego przeszłość skrywa mroczną tajemnicę, nie rezygnuje i zamienia jej życie w koszmar..."

Na 460 stronach książki zostaje połączony romans z thrillerem. Do połowy fabuła jest spokojna, nic wielkiego się nie dzieje, natomiast później cały czas towarzyszy dreszczyk emocji. Myślałam, że będzie to lekki i przyjemny romans a jak bardzo się myliłam. Książka bardzo mnie wciągnęłam, przeczytałam ją w kilka dni. Jest niezwykle ciekawa i zaskakująca.Wspaniała jest tu także zażyłość pomiędzy główną bohaterką a jej psem, Śpiewakiem. Zachowanie tego zwierzęcia nieustannie mnie wzruszało. Książka opowiada o miłości, którą bohaterka, po wczesnej śmierci swego męża, odnajduje w jego najlepszym przyjacielu. Miłość jest na tyle duża, że jest w stanie sobie nawet poradzić z obsesyjnie prześladującym ją mężczyzną. Według mnie jest to książka, którą naprawdę warto przeczytać i gorąco Was zachęcam do sięgnięcia po tę lekturę :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz