Na początku kilka słów od producenta, które możemy znaleźć na wieczku maski:
"Dzięki proteinom pozyskanym z mleka, krem nadaje się do każdego rodzaju włosów, pozostawiając je delikatne i odżywione. Doskonały do zregenerowania włosów osłabionych zabiegami fryzjerskimi"
Tyle tytułem wstępu. Maska posiada zbitą, białą konsystencję. Moje włosy po kilkakrotnym jej użyciu są bardzo miękkie, odżywione i ładnie się układają. Wcześniej używałam inne maski, po których moje włosy były posklejane, ciężkie i szybko się przetłuszczały. Tutaj jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Kolejnym plusem maski jest jej niska cena - za 275 ml zapłaciłam całe 4,90 zł :) Opakowanie jest bardzo wygodne, wieczko jest łatwe do odkręcenia nawet mokrymi rękami. Małym minusem maski jest jej zapach, który średnio mi przypadł do gustu. Jednakże ogólne jej działanie oceniam na bardzo dobre i w najbliższym czasie zakupię kolejne opakowanie na zapas. Mam też ochotę na wypróbowanie innych masek do włosów tej firmy :)

