środa, 10 lipca 2013

KALLOS Maska Crema Al Latte

Dzisiaj będzie post kosmetyczny. Jakiś czas temu czytałam na blogach o wspaniałym działaniu jakie gwarantuje maska KALLOS z proteinami mleka. Nie mogłam jej nigdzie znaleźć aż w końcu przypadkiem natknęłam się na nią w hebe. Jest tam ich cały asortyment, maski głównie mają 1000ml lecz ja wzięłam mniejszą, ponieważ bałam się, że być może się nie zaprzyjaźnimy. Stało się jednak całkiem odwrotnie :) Zapraszam na recenzję:


Na początku kilka słów od producenta, które możemy znaleźć na wieczku maski:

"Dzięki proteinom pozyskanym z mleka, krem nadaje się do każdego rodzaju włosów, pozostawiając je delikatne i odżywione. Doskonały do zregenerowania włosów osłabionych zabiegami fryzjerskimi"

Tyle tytułem wstępu. Maska posiada zbitą, białą konsystencję. Moje włosy po kilkakrotnym jej użyciu są bardzo miękkie, odżywione i ładnie się układają. Wcześniej używałam inne maski, po których moje włosy były posklejane, ciężkie i szybko się przetłuszczały. Tutaj jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Kolejnym plusem maski jest jej niska cena - za 275 ml zapłaciłam całe 4,90 zł :) Opakowanie jest bardzo wygodne, wieczko jest łatwe do odkręcenia nawet mokrymi rękami. Małym minusem maski jest jej zapach, który średnio mi przypadł do gustu. Jednakże ogólne jej działanie oceniam na bardzo dobre i w najbliższym czasie zakupię kolejne opakowanie na zapas. Mam też ochotę na wypróbowanie innych masek do włosów tej firmy :)

wtorek, 9 lipca 2013

"Anioł Stróż" Nicholas Sparks

Dzisiejszy post zacznę od przedstawienia ostatnio przeczytanej przeze mnie książki a kolejne będą już raczej kosmetyczne :)
Tytułem wstępu zaznaczę, że od zawsze uwielbiam czytać książki. Jest to dla mnie najlepsza forma rozrywki, najlepszy sposób na odpoczynek. Moim książkowym niekwestionowanym numerem 1 jest seria o Harrym Potterze. Na początku nie byłam przekonana do niego i uważałam, że za dużo szumu wokół tego. Jednakże kiedy tylko sięgnęłam po książki zakochałam się w nich bez pamięci. Całą serię przeczytałam już po kilka, o ile nie kilkanaście razy. Do moich ulubionych książek mogę również zaliczyć serię o Ani z Zielonego Wzgórza. Czytając te książki odczuwam ich wspaniały klimat i niepowtarzalny charakter. A tak ogólnie rzecz biorąc rodzajem książek, które czytam najchętniej, są obyczajowe a także literatura kobieca.
Ostatnio przeczytałam książkę "Anioł Stróż" Nicholasa Sparks'a. Jestem nią na tyle oczarowana, że postanowiłam sięgnąć po jego inne pozycje. 



Oto krótki opis książki, który możemy znaleźć na jej odwrocie:

"Julie Barenson zostaje wdową w wieku dwudziestu pięciu lat. Wraz z listem pożegnalnym od męża, w którym Jim obiecuje jej, że będzie jej aniołem stróżem, otrzymuje nieoczekiwany prezent - niemieckiego doga, któremu nadaje imię Śpiewak. Mijają cztery samotne lata. Julie stopniowo dojrzewa do nowej miłości i zaczyna przyjmować zaproszenia na randki. O względy dziewczyny zabiega przystojny i pewny siebie Richard, zachowujący się jak prawdziwy dżentelmen, w którym Julie dostrzega pokrewną duszę - pomimo, że ukochany pies go nie akceptuje i odnosi się do niego z wrogością. Wielką przyjaźnią darzy natomiast nieśmiałego Mike'a - najlepszego przyjaciela zmarłego męża, który skrycie kocha się w Julie. W zachowaniu jednego z mężczyzn odkrywa coś niepokojącego i daje mu kosza. Opętany obsesyjną zazdrością mężczyzna, którego przeszłość skrywa mroczną tajemnicę, nie rezygnuje i zamienia jej życie w koszmar..."

Na 460 stronach książki zostaje połączony romans z thrillerem. Do połowy fabuła jest spokojna, nic wielkiego się nie dzieje, natomiast później cały czas towarzyszy dreszczyk emocji. Myślałam, że będzie to lekki i przyjemny romans a jak bardzo się myliłam. Książka bardzo mnie wciągnęłam, przeczytałam ją w kilka dni. Jest niezwykle ciekawa i zaskakująca.Wspaniała jest tu także zażyłość pomiędzy główną bohaterką a jej psem, Śpiewakiem. Zachowanie tego zwierzęcia nieustannie mnie wzruszało. Książka opowiada o miłości, którą bohaterka, po wczesnej śmierci swego męża, odnajduje w jego najlepszym przyjacielu. Miłość jest na tyle duża, że jest w stanie sobie nawet poradzić z obsesyjnie prześladującym ją mężczyzną. Według mnie jest to książka, którą naprawdę warto przeczytać i gorąco Was zachęcam do sięgnięcia po tę lekturę :)

poniedziałek, 8 lipca 2013

Cześć :)

Witam Was Wszystkich! :)
Mam na imię Karolina i postanowiłam prowadzić bloga. Zawsze lubiłam pisać i teraz postanowiłam przelewać swoje myśli i spostrzeżenia właśnie tutaj. Przede wszystkim będę tutaj pisać o dwóch moich największych pasjach - kosmetykach i książkach :) Aczkolwiek myślę, ze znajdzie się tutaj miejsce także na inne tematy. Mam nadzieję, że odnajdę się w blogosferze, w każdym razie trzymajcie za mnie kciuki :)
No to zaczynamy! ;)